Wyszukiwarka:
 




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: MichalScania
2013-04-06, 11:02
Pierwsza trasa na litwe ;)
Autor Wiadomość
NemesiS 
Odpoczywam ;)


Tym śmigam: Opel Omega 2,5 v6 olny bryna
Uprawnienia: B.C+Ekw ,D+Ekw
Staż / Doświadczenie: 10 lat Autokary
Pomógł: 3 razy
Wiek: 44
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 154
Skąd: Oświęcim
  Wysłany: 2013-04-06, 05:23   Pierwsza trasa na litwe ;)

Jako już nie młody "swiżak" zaczynam robić doświadczenie na trasach UE.
Nie dawniej jak wczoraj dostałem telefon czy chce robić jako driver w jednej z Oswiecimiskich firm- szybka decyzja i 15 minut później miałem już niestety (na razie na przyuczeniu) busika pod domem (docelowo później mam dostać soloweczke )
Zgodziłem się na taki układ bo żadne doświadczenie nie śmierdzi a busem w razie czego łatwo zawrócić i jechać gdzie indziej ;)

Pierwszy załadunek Gliwice (niedalekie rejony) nieco ponad tona na pace .I pierwsze problemy - CMR .
Wyciągam druki cmr podbite przez pracodawce i modle się (pierwszy raz widziałem to na oczy ) czytam w skupieniu i nagle kurcze nic trudnego ;) 5 minut i cmr wypełniona ;)
nawrot spacerkiem do nadawcy jego pieczątki oryginał dla niego mi zostały 4 kopie ;)
Następnie nadawca wydal mi ksero faktury i potwierdzenie zapłaty odbiorcy wszystko spakowałem z CMR kami do teczki i na cło na druga stronę Gliwic oclic ładunek (który docelowo ma trafić do Rosji) .
Dojechałem na celny (same Trucki może dwa trzy busy w tym ja ;/
papiery w dłoń (cmr i faktury od klienta,dowód rejestracyjny auta,dowód osobisty i najważniejsze numer przejścia granicznego ) i ruszam na portiernie po co ? a no po to by nie płacić 3,5 za busa za każda godzinę ;/ Pan z portierni wypisał kwit i z tym do konkretnej firmy dla mnie to była firma JasFBG.
Zadowolony znalazłem ,włażę a tam ludzi od groma;/
Złożyć papiery wchodzisz bez kolejki ,wiec szybkie puk puk i jestem w środku ,stoję przed biurkiem a przestrzeń miedzy dzwiami ,którymi wchodziłem a tym biurkiem wyznacza chyba maksymalny rozmiar kierowcy (ciasno jak diabli ! )
Porozkładałem papiery ,podeszła Pani wzięła wszystko ta jak ma być , krótkie pytanie czy chce plombę ?
I tu nagle chyba świadomość się do mnie odezwała - wiozę tonę płyt piankowych - na co mi plomba ,jeszcze ktoś ja zerwie i będą problemy;/ - Nie dziękuje;) zabrała numer telefonu i rzekła proszę czekać ;)
W tym momencie po wyjściu pomyślałem ,kurcze fajnie mogę sobie iść do kantyny a oni zadzwonią;)ale zaraz po wyjściu usiadłem wraz z innymi kierowcami utwierdzony ze za 15 minut zadzwonią;)
5 minut ciszy i nagle jeden z kierowców wali tekstem ,ze od 10 czeka na papiery :8
Ze co? patrze na budzikokomóre 13h o zgrozo celny do 19. Cala radość szlak trafił ;(
Ale ,ze kiero okazali się fajnymi ludźmi (wydaje mi się ,ze nie na poziomie uniwersytetu parkingowego ) usłyszałem kilka przezabawnych historii, rozwiązaliśmy wspólnie problemów ,ha nawet jeden z kiero zrobił z jednego polskiego kierowcy ,który cały czas milczał Ruska,prawda wyszła dopiero jak ten nie wytrzymał i dosadnie powiedział mu odpierdol się przecież ja swój - ile było śmiechu , gdy po 2 godzinach nagle rusek okazał się Polakiem ;)
Ale oki po dwóch godzinach nie wytrzymałem i zacząłem łazić za moimi papierami - o dziwo skutecznie bo dostałem je wczesnej niż ludzie którzy byli przede mną ;)
Tak wiec o 16 wyjechałem z celnego kierując się do domku ;)

Dzisiaj wolne ,na Litwie mam być docelowo max do 13 w poniedziałek (wiec wyjadę w niedziele o 2 w nocy by mieć zapas ) tam mam ładunek powrotny wiec muszę zdążyć się jeszcze załadować (gdzie mam jechać z tym ładunkiem jeszcze nie wiem ).

Jak to w pierwszej trasie mam mnóstwo pytań i potrzebuje odpowiedzi ;)
Winietkę wiem ,ze mam kupić na stacji shella (ostatnim w Polscee) ale jadać na przejście w "Alytus" nie wiem czego się spodziewać?
Mianowicie czy :
-długo się czeka z odprawa celna na tym przejściu?(może ktoś już jechał tym przejściem lub innym z Litwa?)
-Czy Litwa to dziki kraj i należy mieć jakaś kasę na łapówki?(czy lepiej się nie wychylać z łapówkami by nie iść siedzieć ?)

PS. temat uzupełnię o fotki i dokumenty i resztę opowiadania jak wrócę,tym czasem będę wdzięczny za wszelkie info na nurtujące mnie pytania;)
Moderatorów proszę o przeniesienie w odpowiedni dział - chyba pierwsza trasa(bo docelowo miałem się tylko pytać o pomoc a jakoś wena pozwoliła mi wybazgrać to co wybazgrałem ;)(oczywiście po przeniesieniu proszę usunąć załącznik PS;)
 
 
     
fenim 
Znowu praca

Tym śmigam: VOLVO FH
Pracuję w firmie: Malo znana
Uprawnienia: B, C, C+E,KW
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 10 Sie 2012
Posty: 256
Skąd: Gizycko
Wysłany: 2013-04-06, 07:29   

Kolego,ale Litwa jest w UE wiec jezeli jedziesz na Litwe,Lotwe czy Estonie to nigdzie nie czekasz.Jezeli towar masz juz zrobiony na urzedzie.
 
 
     
NemesiS 
Odpoczywam ;)


Tym śmigam: Opel Omega 2,5 v6 olny bryna
Uprawnienia: B.C+Ekw ,D+Ekw
Staż / Doświadczenie: 10 lat Autokary
Pomógł: 3 razy
Wiek: 44
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 154
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2013-04-06, 09:39   

;) tak teraz juz wiem;) tylko zastanawia mnie po kiego Ciu...a musiałem podać miejsce przekroczenia granicy z Polska? ;) Dzieki fenim ;)
 
 
     
Gesio 

Uprawnienia: B,C,CE
Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 49
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 2013-04-06, 13:34   

No to z cmr i celnym pierwsze koty za płoty :-)
To narazie taki 1 wypad na Litwe i spowrotem? Czy w trasie sie dowiesz o nastepnym załadunku?
Bedzie dobrze, powodzenia ;-)
 
 
     
NemesiS 
Odpoczywam ;)


Tym śmigam: Opel Omega 2,5 v6 olny bryna
Uprawnienia: B.C+Ekw ,D+Ekw
Staż / Doświadczenie: 10 lat Autokary
Pomógł: 3 razy
Wiek: 44
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 154
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2013-04-06, 14:01   

Pierwszy wypad , juz wiem ,ze jak na litwie rozładuje plyty, to ok 120km dalej mam załadunek 1,2tony drewna bukowego i z tym jadę do Nowej Wsi ale adresu jeszcze nie znam dokaldnego . Pozniej najprawdopodobniej zjade do domu na chwilke ;)
 
 
     
MichalScania 

Pracuję w firmie: podaję hasło: okoń !!!!
Pomógł: 18 razy
Wiek: 33
Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 1332
Wysłany: 2013-04-07, 19:41   

NemesiS, ale wiesz w Unii może być, ale jak nie jest w Schengen to granice dalej są.
 
     
NemesiS 
Odpoczywam ;)


Tym śmigam: Opel Omega 2,5 v6 olny bryna
Uprawnienia: B.C+Ekw ,D+Ekw
Staż / Doświadczenie: 10 lat Autokary
Pomógł: 3 razy
Wiek: 44
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 154
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2013-04-07, 19:47   

Na szczęście jest w shengen ;) Dzis panowie ruszam o 1 w nocy , trzymajcie kciuki , tym czasem idę sie trochę kimnąć ;) może się uda;)
 
 
     
Andrzej_88 

Uprawnienia: A,B,C,D,E, ADR + cysterny
Pomógł: 6 razy
Wiek: 32
Dołączył: 07 Lis 2012
Posty: 705
Wysłany: 2013-04-09, 15:46   

NemesiS, I jak ? I jak ?
 
 
     
zibi787


Tym śmigam: alfa 147 1.6
Uprawnienia: A,B,C,E
Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 172
Skąd: Z pierwszego pietra
Wysłany: 2013-04-09, 17:34   

Jeden tak trzymał kciuki że nie mógł prowadzić.To stres już za plecami?Pozdro
 
     
Gesio 

Uprawnienia: B,C,CE
Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 49
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 2013-04-09, 18:23   

Chopy cierpliwości :-P zdjedzie do domu to pewnie sie odezwie :-)
 
 
     
NemesiS 
Odpoczywam ;)


Tym śmigam: Opel Omega 2,5 v6 olny bryna
Uprawnienia: B.C+Ekw ,D+Ekw
Staż / Doświadczenie: 10 lat Autokary
Pomógł: 3 razy
Wiek: 44
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 154
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2013-04-11, 20:17   

Częsc 1

Trasa Oświęcim - Litwa
Mapa trasy: http://goo.gl/maps/DLpUJ

No i jestem ;)
Trasa powiem wam super , jazda jeszcze lepsza, niespodzianki na załadunku boskie ;) Jedyne co mi nie spasowało po nieco ponad 70 godzinach w trasie to BuSS którym się poruszałem . Nie chodzi tu o jego stan czy wygodę bo i jedno i drugie mi odpowiadało tylko o ten cholerny czas spędzony za kierownica i noce w ciasnej kabinie busa i kurniku do którego nawet nie zaglądałem bo poprzednik zostawił taki smród ze dwa dni wietrzenia nie pomogło;/
Nie powiem złego słowa o kierowcach busów bo mi jedna trasa starczy by wiedzieć, ze to robota nie dla zwykłego wyjadacza chleba ;/

Ja jednak nie chce doświadczeń związanych z busem , w nieco ponad 70 godzinnej trasie zamknąłem oczy na może max 5 godzin ;/
rozmawiałem z kilkoma busiarzami na pompach i twierdzili jednoznacznie ,ze po miesiącu to ze zmęczenia nawet się jeść nie chce a do braku snu człowiek się przyzwyczai ?
Trochę niezręcznie ,było mi zwrócić im uwagę ,ze wyglądają jakby od tygodnia chlali,przekrwione oczy ,ich posiłek to szybka kawa i sranie (nie mowie ,ze wszyscy bursiarze tak maja ale tych co spotkałem niestety wszyscy taki tryb życia -pracy wybrali )

Ale Oki teraz trochę o trasie ;)

Wyjechałem o 23 w niedziele z Oświęcimia z ładunkiem wcześniej opisywanym w stronę Warszawy - czyli tradycja nakazuje by kierować się w stronę S1 ,trasa jak trasa ale nie wiem dlaczego uwielbiam Gierkówke;) (pewnie dlatego ,ze zaraz za Katowicami jest "zloty młyn " wiec nie omieszkałem zaglądnąć :P Tradycyjnie porcja frytek ,surówki i schabowy - ale nie do zjedzenia na miejscu tylko do odgrzania w trasie(jakim sposobem nie mając kuchenki opowiem później ) ,czekam grzecznie na pakunek i otrzymałem 5 takich dużych styropianowych pojemniczków wypełnionych jedna porcja (porcje naprawdę ogromne i tanie koszt 18zl ), po przyjściu wszystko wylądowało w kurniku , który spełniał funkcje lodówki okienka uchylona na max-zrobiłem co miałem zrobić i w drogę;)
Zaraz za Częstochową wszystkie stacje radiowe znikły z mojego służbowego pionieera , wiec szybki scan - cisza tylko szum , o matko co jest pomyślałem i wtedy grom z jasnego nieba złapał fale - radio jasna Gora;/ pomyślałem dobre i to zwłaszcza ,ze nie zabrałem żadnych płyt cd,a zaraz i tak pewnie złapie jakieś stacje radiowe.
Długo męczyłem się bez radia bo kolejna koronka pod rzad nie przypadła mi do gustu;/
I nagle olśnienie - ha mam cb ;) zaczęło się szukanie rozmówcy ,na którego nie trzeba było długo czekać bo dogoniłem gabaryt z dziwna zabudowana skrzętnie niskoplatwormowka i w sumie jechaliśmy wspólnie aż ,do Rawy Mazowieckiej ,gdzie Ja później odbiłem na Mińsk Mazowiecki by Warszawe ominąć szerokim lukiem.
To był pierwszy mój błąd na trasie bo po niej wiem ,że bez urazy ale tak jak na śląsku i Małopolsce nie dba sie o drogi nigdzie w Polsce ;/ jednym słowem zmęczony całodniowym tyraniem pryz domu i nocna droga kolo 3 dałem, za wygrana i poszedłem spać w Mińsku Mazowieckim. Ustawilem się na Bp obok Trucków ,mala toaletka w bipowskiej toalecie, zasłaniam zasłonki, włączam Webasto kładę sie spać a tu trach ;/ Trucker obok odpalił swoje wozidło a ze stałem blisko cale spaliny leciały prosto na moje drzwi;/ Po bliżej nieokreślonym czasie przestałem wsłuchiwać się w cykl spalania 40 tonowego kolosa i zmęczenie zrobiło swoje;) Padlem jak dziecko;)
Radośc nie trwała długo bo ledwo zamknąłem oczy po dwu godzinnej drzemce obudził mnie alarm w telefonie.
Podekscytowany dalsza droga - kawka z termosku , papierosek toaletka na bp i w drogę w stronę Augustowa. Ogólnie trasa fajna , przebiegała spokojnie , nie mam w zwyczaju deptać po gazie wiec wszystkie fotoradary nie robiły na mnie wrażenia a było ich mnóstwo;/
Po wjechaniu do Augustowa ,musiałem znalezc shella by zakupić Winiete na jedna dobę ;/ Zajeżdżam na shella a tam gabaryt z którym jechałem od Czestochowy ;) uśmialiśmy się okropnie , bo ja skręciłem gdzie skręciłem a on odbił na Zyradów czy jakoś tak ;)
Zatankowałem , lecę z karta zapłacić za paliwsko i kupić winiete a tu szok winiety nie ma;/ Pytam na radio czy przed granica kupie - kupie wiec w dorge szlakiem przechodzącym przez park Augustowski dotralem do przejścia i o dziwo żadnej budki nie ma z wineitami tylko jakieś kantory ;/
Nie zastanawiając się długo wymieniłem 40zl na lity i dawaj przez byłe przejście do najbliższej stacji .Wysiadam z auta i jebudub leże ;/ jakiś qrwa wilk zesrał się na parkingu i akurat ja w to wdepnąłem ;/ cały but ujeba.... , dobrze ze było dużo śniegu wiec wytarmosiłem buta w dużej ilości śniegu,jeszcze na dywaniku (pseudo trawiastym ) przed stacja dokładnie powycierałem oba ;) Tak wiec po przejściach z winieta w reku wsiadłem do fury , jedna cześć winiety wrzuciłem na szybę druga schowałem do dokumentów bo nie wiedziałem co z nią zrobić;/
Po dojechaniu na miejsce rozładunku o zgrozo zaparkowałem i czekałem aż przypłynie po mnie prom ;/ takiej wielkiej kałuży nie widziałem jeszcze na oczy (nie wiem czy google jej nie oznaczyło na swoich mapach )- hmm rozkmina , utonę czy co?
Wypatrzyłem jak robią to inni i zrozumiałem ,ze pustaki (kamienie) rozrzucone obok stanowią dobra przeprawę;)Tak wiec z kamienia na kamień z papierami w reku znalazłem się na suchym ladzie;)
Po wejściu do biura ,zdziwko jak powiedzieć ,ze przywiozłem płyty z Polski ( w ruch poszedł angielski nieużywany przez około 5 lat ,ale o dziwo udało się ) jak wróciłem Panowie kończyli plandeczyc mojego busa z palety umieszczonej na wózku widłowym ;)
Podziękowałem im po polsku ,angielsku i francusku tak na wszelki wypadek co by wszyscy zrozumieli i dalej po załadunek 90km dalej ;)
Ze słonecznej pogody zrobiła sie zawierucha śnieżna;/ wąskie i niestety nie najlepsze drogi na Litwie dały sie we znaki droga się trochę wydłużyła ale wiedziałem ze do 24 mogą mnie tam załadować .
Trafiłem do miasta ale za nic nie moglem znaleźć numeru pod który jechałem ,koniec języka za przewodnika(oczywiście angielski) i jestem u celu ;)
Stolarnia - dwie palety drewna bukowego ,druki Cmr do reki i ide ;)
Niestety ładunek będzie dopiero na następny dzień na 12 najwcześniej ;/
Litów w kieszeni zero ,szans na zjazd żadnych wiec rozbiłem się na placu firmy posiedziałem , pogadałem z tubylcami (pracownikami) i poszedłem do Busa coś zjeść ;)

I tu mam pomyślą (chyba dobrego - bo sprawdzonego osobiście;) jak podgrzać frytki ,kotleta nie mając kuchenki gazowej w samochodzie ;)
Ale mając webasto;)
W styropianowym pudelku zrobiłem otwór na rurę od webasta , od dołu podziurkowałem długopisem by powietrze miało jak uciekać , schabowego owiniętego w folie aluminiowa wsadziłem razem z frytami do środka i na maxa puściłem webasto;)
Frytki może nie były takie jak prosto z oleju ale wszystko było cieple już po 15 minutach ;) Na sniadanie również robiłem tak hot dogi z bułki i parówek i powiem wam extra;)

Pojedzony , tradycja zasłonki, toaleta (chusteczki nawilżane - niestety),mycie ząbków na świeżym powietrzu i lulu;).

Obudziłem się po 8 mej , rozglądam się po okolicy pustki nikogo nie ma? No tak u nas 8 a u nich 7 ;/
Uczekalem sie do 13 ,załadowali mnie ,zabezpieczyłem ładunek i w drogę .
Sugestia od szefa kieruj sie na takie i takie przejście graniczne - myślę Oki wedle życzenia , wklikalem w nawii nowe przejście i GOO to Poland;)
I nagle olśnienie - przecież Winiete mam na dobę , która kończy sie o północy ;/ wiec już nieważna -osz kurde ! Pedze najbliższa droga do przejścia,nawigacja pięknie kieruje i tuz za zakrętem ZONK! Stoje przed rozmoczona dorga z gliny !!! Tak z gliny wjechałem kawałek na nią ale busem zaczęło zrzucać a droga prosta ,ze końca nie widać ;/ O nie nawrót 36km i wracałem droga na przejście na Budzisko,nie chciałem problemów z utknięciem ;)
Dojechałem szczęśliwie do przejścia CDN....

W następnym programie przejazd z Litwy do Nowe Miasto Lubawskie
mapa trasy : http://goo.gl/maps/oWGRZ


Ogólnie wrażenia o Litwie:
Nie wiem co Mickiewicz w niej widział ,ale teraz wiem ,ze kłamał .Nic pięknego by ja pokochać nie zauważyłem ;/ Ludzie Życzliwi ale to chyba raczej zasługa jakby nie było trochę mniejszej stopy życiowej i tym samym szacunku do drugiej osoby i co najważniejsze wszyscy tych co poznałem znali angielski;)
Odniosłem wrażenie,ze to takie trochę dalej Państwo policyjne - dlaczego ?
Przez każde miasto jakie przejeżdżałem dało się zobaczyć i odróżnić z daleka komisariat Policji po ładnym budynku i pięknych radiowozach stojących tuz przy nim ( przy jednym nawet nowe jeppy widziałem w barwach policji) odróżniających się na tle szarej rzeczywistości
Nie miałem na szczęście z nimi do czynienia wiec to tylko moje sugestie;)
 
 
     
Andrzej_88 

Uprawnienia: A,B,C,D,E, ADR + cysterny
Pomógł: 6 razy
Wiek: 32
Dołączył: 07 Lis 2012
Posty: 705
Wysłany: 2013-04-12, 09:45   

Szacunn!!!!
 
 
     
NemesiS 
Odpoczywam ;)


Tym śmigam: Opel Omega 2,5 v6 olny bryna
Uprawnienia: B.C+Ekw ,D+Ekw
Staż / Doświadczenie: 10 lat Autokary
Pomógł: 3 razy
Wiek: 44
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 154
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2013-04-12, 18:44   

CD Litwa - Nowe Miasto Lubawskie
Trasa: http://goo.gl/maps/oWGRZ

Tak wiec jak już wiecie załadowany ponad tona drewna bukowego - rozłożonego na dwóch paletach w dosyć wysokie słupki ruszyłem w drogę powrotna do NML. Juz na pierwszym kilometrze dało sie odczuć ,ze środek ciężkości znajduje sie dosyć wysoko ,wiec wszystkie zakręty pokonywałem z powodu braku doświadczenia bardzo ostrożnie ,niejednokrotnie wkur...innych użytkownik za co serdecznie ich przepraszam ;( ale niestety nie mailem już czasu ani możliwości innego umieszczenia ładunku ;( - i tu był chyba kolejny błąd jaki popełniłem ;(
Moja pierwsza trasa niestety owiana jest duza ilością błędów,ale wiem ,ze każdy kiedyś zaczynał i nie ja pierwszy takie błędy popełni;)
Wiec kolejny mój błąd to skuszenie sie prosta droga z Suwałk.Ta prosta droga i mistyfikacyjne zaoszczędzenie około 40km trasy na samym początku (moglem z Suwałk jechać na Augustów) przyczyniło sie do kolejnych minut niepotrzebnej jazdy ,bardzo kreta droga z setkami podjazdów i zjazdów okazała sie MSAKRYCZNA - wiem ,ze jadać na Augustów zaoszczędziłbym czas i nerwy ;/ No ale trudno Polak mądry po szkodzie widoki nie zapomniane a spokój mojej duszy przerwał telefon od odbiorcy ze mam być dzisiaj na rozładunku ;/ Szybka ob czajka nawigacji według której będę u celu o 23-40;/
Trudno pomyślałem nie zawiodę i tak tez było bez większych excesów dotarlem do celu przed czasem - rozładowany zatrzymałem się na pobliskim bp by dychnac - choć w międzyczasie miałem już SMS od dyspozytora o kolejnym załadunku w Płocku;(
Szybka toaleta, brak siły na jedzenie i kimono do 2 w nocy !
zanim zamknąłem oczy - budzik zdążył mnie obudzić , te dwie godziny nieco ponad minęły jak z bicza ;/ Ale myślę wypije jeszcze kawę na Bp i ruszę . Na bp dwóch chłopaków wyglądających jak zbłąkane duszyczki siedzą przy stoliku i głośno rozmawiają gdzie ,który jedzie podsłuchałem trochę czekając na kawę i postanowiłem się dosiąść.
To dwóch kolegów Krzysiek i Damian lat około 27 ,również jeżdżą busami po europie i kraju .Na pierwszy rzut oka sprawili wrażenie narkomanów, bladzi wychudzeni jak się okazało sa kierowcami Busa .Damian zaczyna trzeci tydzień życia w kabinie swojego busa ,z nadzieja ,ze to ostatni i w końcu będzie mógł zjechać do domu na kilka dni.Krzysiek jeździ w trasy 2/1 ale jak sam przyznaje jest porypany ze godzi się na taka prace - ale płaca dobrze wiec robi co robi;/
Oboje zgodnie stwierdzają ze to nie praca dla zwyczajnych ludzi ,Truckerzy się z nich śmieją ,ze tyrają jak woły w budzie wielkości budki telefonicznej ale maja racje - pryz czym zaznaczają ze kierowca trucka nie wytrzymałby w takiej pracy nawet miesiąca.
Damian mówi ze w dzień nie ma czasu na siedzenie przy kawie dlatego musi zrezygnować ze snu by choć trochę odbić się od szarej rzeczywistości ;/ Oboje maja marzenia na które chcą zarobić praca na busach i stwierdzając ze to tylko przejściowe zajęcie .
Po kilku radach które otrzymałem - miedzy innymi ze w krotce od zmęczenia to nawet jeść mi się odechce ,pożegnałem się i ruszyłem w drogę do Płocka.
Ale o tym w następnym odcinku ....

CDN.....
 
 
     
Ciuss 


Tym śmigam: Premium 410, TGX360 Scania R 440 VI 410+LOHR
Uprawnienia: B,C+E,KW,KK
Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 164
Skąd: Dzierżążno
Wysłany: 2013-04-12, 18:52   

Dawaj dawaj bo zaczynam odczuwać leki detox z braku lektury do czytania
 
 
     
NemesiS 
Odpoczywam ;)


Tym śmigam: Opel Omega 2,5 v6 olny bryna
Uprawnienia: B.C+Ekw ,D+Ekw
Staż / Doświadczenie: 10 lat Autokary
Pomógł: 3 razy
Wiek: 44
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 154
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2013-04-12, 20:01   

CD
Trasa Nowe Miasto Lubawskie - Płock
trasa: http://goo.gl/maps/2HN58

Wyjechałem z bp w NML nieco po 3 ciej w nocy by być wcześniej na załadunku jednej palety.
Przyznam ,ze kawa nawet mnie rozbudziła i prowadzenie było nadmiar przyjemne i odbyło9 się bez żadnych excesów;)
Droga jak każda inna pełno dziur ale już nie tyle zakrętów ,fajna muza w radio to wszytko złożyło się na to ze dotarlem na ulice załadunku nieco po 5 rano;) wiec mam czas na znalezienie docelowego miejsca .O zgrozo pod wskazanym numerem znajduje się mnóstwo małych hurtowni ,straganów ludzi nie widać i być tu mądry ;/
Zapisałem adres na kartce , nazwę firmy ,zamknąłem busa i zrobiłem sobie mały spacer po okolicy ;) po około 10 minutach mam swój cel podroży-blaszak ,wracam do busa ,podjechałem do celu i czekam (od 6 tej załadunek )Czas się dłużył wiec w miedzy czasie posprzątałem w budzie i rozplandeczylem mojego mini trucka.Katem oka zobaczyłem ze drzwi do firmy z załadunkiem sie otwierają (jest już mogę się załadować) .
pędzę z CMR -ka i o ta lala ,maja już wypełniona CMR;) a paleta wazy nico ponad 50 kilo;)Nie czekając na widlaka chwyciłem paletę z właścicielem i włożyłem na pakę ,spiąłem jednym pasem , podpisałem cmr ,podziękowałem i wyszedłem ;)
Wsiadam ,segreguje papiery by wiedzieć co wpisać w miejsce celu w nawigacji ,przychodzi sms doładunek ;/ ok myślę za Ladnie by to wyglądało czytam -> Solec Kujawski;/ japierdziele przecież muszę sie wracać ;/ Potwierdzenie adresu i wiooo na włocławek;/

Trasa Słupsk - Solec Kujawski
http://goo.gl/maps/l2Pxy

Stwierdziłem ,ze nie ma sie co denerwować i tak dzisiaj zajadę do domu choćby na chwile;)
nawi pokazała dwie godziny drogi ale szara rzeczywistość pokazała, ze nie ma co liczyć na nawi i w rzeczywistości dojechałem do celu po około 3 godzinach ;/
Na tej trasie znalazły się dwa punkty warte opisania - pierwszy :
to obwodnica Włocławka - jest to moim zdaniem wielkie nieporozumienie - jedna wielka dziura , trzeba mieć oczy wszędzie , jeden fałszywy ruch i stoimy na poboczu w najlepszym wypadku bez powietrza w kole;/ Oj ta drogę zapamiętam do końca życia , nie wiem czy nie lepiej było przejechać przez sam włocławek ;/
Drugim punktem jest :
hmmm..nie zdradzę od razu ale powoli ;)
jadać w stronę Włocłwaka troszkę zgłodniałem wiec pomyślałem ,ze zanim wjadę do Wloclwaka to coś zjem . Zatrzymałem się w lasku przed obwodnica , rozsiadłem nalałem kawę z termosu (niestety już zimna ale zawsze i przystąpiłem do konsumpcji;)zrelaksowany , odprężony nagle mój raj przerwało puknie do okna ;/
Odwracam sie a tam niewiasta ;) (młoda dziewczyna o czarnych włosach , slicznej buzi i nieco roznegliżowanym dekolcie )jak sie okazało Grzybiarka - uchyliłem lekko okno i pytam szarmacko - co się stało ? I jak w pysk strzelił odezwała się jednym ze wschodnich jezków dla mnie zupełnie niezrozumiałym .Tłumacze jej ze nie rozumie i co ? kilka sprytnych ruchów policzkami i rekami z jej strony i już znalem cale jej menu wraz z cennikiem za usługi jakie oferuje;)
Myślę no chętnie bym Cie zabrał ale jednak muszę odmówić (czort wie czym bym się zaraził ) wiec na odczepnego pokazałem jej dwa palce ( sugerujące liczbę 2) i rzekłem ze za dwie minuty jadę dalej i nie mam czasu . Zamknąłem okno , ona się uśmiechnęła i poszła a ja spokojnie moglem dokończyć śniadanie;) po chwili zaś ktoś puka do okna - odwracam się stoi zaś ta sama małolata z koleżanka - no myślę chyba Cie pojeb.... idiotka przyprowadziła mi druga koleżankę myśląc ze dwa palce oznaczały ze wezmę dwie nie jedna. Zawinąłem graty w budzie , odpaliłem i but - tak wymiękłem :P
nauczkę mam kolejna by nie stawać byle gdzie nawet na krótkie przestoje:P
Przejechałem Włocławek, Torun bez żadnych większych excesow .
Dotarłem do celu załadowali Mi dwie palety o zgrozo lekkie i bez możliwości zabezpieczenia ;/ patrze na CMR - nic nie wspomniane ,ze nie można zabezpieczać wracam do biura i odnotowuje na cmrce ,ze nadawca zabronił zabezpieczać towar pasami - udało się uzyskałem takie potwierdzenie .Mądrzejszy o wcześniejsze złe ustawianie palet z bukiem jadać z Litwy, ustawiłem je pod przednia ściana paki a z pasów zrobilem coś na kształt siatki (grodzi) tak ,ze nie dotykały one materiału na paletach a zabezpieczały je w razie wywrócenia ;)
W miedzy czasie znowu dostałem smsa z doladunkiem ;/
Zaczęło mnie to już wkurzać ,pomyślałem a i tak juz nie zjadę dzisiaj do chaty nawet na chwile bo braknie mi czasu by wrócić na slask;/ Położyłem na tym lagę;/ Stwierdziłem ze lepiej dojechać na drugi dzień niż nie dojechać i rozbić się gdzieś ze zmęczenia.
Kolejna trasa Września.

CDN....
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Grafika: Shaxo | Wdrożenie: JacobCode.pl
Copyright © 2012 by FastKill.pl
http://www1.picturepush.com/photo/a/9147869/640/9147869.jpg